Poznaj swoje prawa: pracownik i prawo pracy.
Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej oraz wygaśnięciu okresu przejściowego, przed obywatelami nowych krajów członkowskich otworzyła się nowa perspektywa zarobku w Niemczech. Dzisiaj bez problemu można podjąć się zatrudnienia bez większych formalności, na takich samych zasadach jak obywatele niemieccy. Szeroko rozumiana ochrona stosunku pracy działa zatem w takim samym stopniu zarówno dla niemieckich, jak i polskich pracowników.
Niestety nie oznacza to jednak, że pracodawcy mentalnie zdążyli się do nowej sytuacji przyzwyczaić. Nadal zaobserwować można, iż pracodawca nie respektuje praw polskich pracowników, nie wypłaca zaległych wynagrodzeń lub po prostu z dnia na dzień wypowiada umowę. Dzieje się to przede wszystkim dlatego, ponieważ pracodawca wykorzystując niewiedzę lub brak znajomości języka, liczy na to, że polski pracownik – jak przed laty – skuli ogon i wróci do kraju, pozostawiając pracodawcy swoje zasłużone wynagrodzenie, by ten jego kosztem się wzbogacił. Niestety w wielu przypadkach analiza takiego pracodawcy znajduje potwierdzeni w prawdziwych przypadkach. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że Polaków nierzadko paraliżuje strach. Strach przed pracodawcą, rzekomo wysokimi kosztami sądowymi czy strach z powodu nieznajomości języka. Są to jednak obawy nieuzasadnione, tym bardziej, że proces w sądzie pracy często jest bezpłatny. Poniżej przedstawiony krótki zarys najważniejszych roszczeń pracownika wobec pracodawcy.

Wynagrodzenie
Rzeczą oczywistą jest, że wynagrodzenie należy się pracownikowi za przepracowane dni. Podstawą jest oczywiście umowa o pracę, która może być zawiązana nawet ustnie. Jeśli pracodawca płacił przez ostatnie trzy miesiące pewną sumę, musi też zapłacić tą samą sumę w następnym oraz kolejnym miesiącu. Nie może ot „tak sobie“ zacząć płacić mniej lub odsyłać pracownika mówiąc „dzisiaj nie ma dla ciebie pracy“. Jeśli to jednak czyni, trzeba domagać się swego.
Ale pracownikowi przysługuje również wtedy wynagrodzenie, gdy jest chory. Musi tylko niezwłocznie poinformować o tym pracodawcę i donieść zaświadczenie lekarskie (ärztliches Attest) jeśli choroba trwa dłużej niż trzy dni.
Oczywistością jest również wynagrodzenie, za okres urlopu. W roku kalendarzowym przy sześciodniowym trybie pracy, pracownikowi przysługuje co najmniej 24 płatnych dni wolnych od pracy. W tym najbardziej dostrzec można pozytywne aspekty stosunku pracy w przeciwieństwie do „Gewerby”, gdzie obowiązuje niepisana zasada „jak nie pracujesz nie zarabiasz.”

Wypowiedzenie
Wypowiedzenie umowy o pracę jest oświadczeniem woli rozwiązującym umowę o pracę po upływie okresu wypowiedzenia. Pierwszą rzeczą jaką należy pamiętać jest to, że wypowiedzenie musi być złożone pisemnie przez pracodawcę. Tak więc wypowiedzenie smsem, telefonicznie czy ustnie nie jest ważne, a umowa nadal trwa.
Gdy jednak zdaży się, że pracodawca wypowie pisemnie z zachowaniem okresu wypowiedzenia, nie można przyjąć, że wypowiedzenie jest automatycznie zgodne z prawem. Pracodawca nie musi co prawda podawać przyczyny w samym wypowiedzeniu. Ale taka przyczyna musi w ogóle zaistnieć. W firmie zatrudniającej z reguły więcej niż dziesięć osób, pracodawca wypowiadając umowę, musi mieć ku temu powód. Powodem może być na przykład notoryczne spóźnianie się pracownika, pijaństwo czy udowodniona kradzież. Innym powodem może być zła sytuacja finansowa pracodawcy, która to zmusza go do redukcji osób zatrudnionych. Ta zła sytuacja finansowa musi jednak nastąpić faktycznie, nie wystarczy, że pracodawca od tak sobie powie: „mam mało zleceń, zwalniam cię.”
W praktyce oznacza to, że prawie każde wypowiedzenie złożone przez pracodawcę nie jest zgodne z prawem.

ALE UWAGA: pracownik chcący sprzeciwić się wypowiedzeniu, musi w ciągu trzech tygodni od doręczenia wypowiedzenia, złożyć stosowny wniosek do sądu pracy. W przeciwnym razie wypowiedzenie staje się automatycznie wiążące, nawet wtedy, gdy jest złożone bezprawnie. Dlatego najcenniejszą radą jaką można tu udzielić jest to, iż po otrzymaniu wypowiedzenia, należy niezwłocznie złożyć stosowny wniosek do sądu pracy (Arbeitsgericht), aby zachować swoje prawa.

Wyżej przedstawiona problematyka stanowi oczywiście jedynie pewien zarys praw pracownika. Prawo pracy jest jednym z nielicznych gałęzi prawa, która w sposób znaczący chroni pracownika. Ta ochrona jest bardzo szeroka i wynika bezpośrednio z ustawy. Zatem nawet gdy umowa została zawarta jedynie ustnie, nie należy zwlekać z dochodzeniem swoich roszczeń. W końcu, prawie każdy z nas nie przyjechał do Niemiec na wakacje, lecz by ciężko pracować za uczciwe i godne pieniądze.


Poznaj swoje prawa: roszczenia z „Gewerby”

Monachium – to nie tylko stolica Bawarii, ale też najbogatsze miasto w Niemczech. Każdy może tu przyjechać, popracować i w stosunkowo krótkim czasie zarobić pieniądze, o których przeciętny Polak mieszkający w Polsce może jedynie pomarzyć. W 80-ciu procentach ta zasada się sprawdza. Ale niestety, zdarzają się przypadki, że zleceniodawca nie jest fair wobec nas i nie płaci z różnych przyczyn. Albo dlatego że naraziliśmy go na straty, które on musi teraz naprawić, albo że jego zleceniodawca nie zapłacił albo po prostu: nie zapłaci, „bo nie”.
I co dalej?

Po wyczerpaniu drogi pozasądowej, kolejnym krokiem jest złożenie pozwu do sądu. I niestety tu zaczynają się problemy. Niezależnie od tego ile przeciwnik jest nam winien, problem przed jakim stajemy jest fakt, że w sądzie to my – jako wnioskujący – musimy udowodnić wszelkie okoliczności, dotyczące naszych roszczeń. Mówiąc wprost: my musimy udowodnić i przekonać sędziego, że każde Euro i każdy Cent jaki domagamy się od przeciwnika został faktycznie przez nas wypracowany.

„Gewerba” to nie pozwolenie na pracę
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że posiadając Gewerbeschein nie oznacza to, że mamy automatycznie legalną pracę. Często „Gewerba” jest mylona albo z pozwoleniem na pracę, albo z umową o pracę. Gewerba oznacza tylko i wyłącznie, że mamy swoją firmę i wykonujemy zlecenia jako firma. Nic więcej. Ale wynika z tego dość istotne zobowiązanie. To my jesteśmy szefami naszych firm i to my musimy zadbać o funkcjonowanie oraz rozwój tej firmy. Również to my musimy zadbać, aby wszelkie roszczenia jakie wynikają z współpracy, były w sądzie do przeforsowania. Dlatego to my musimy zadbać o zabezpieczenie materiału dowodowego, zadbać o rachunek o jego doręczenie czy dane świadków.

Ciężar dowodu w sądzie
W sądzie cywilnym obowiązuje zasada, że strona która przytacza fakty i z nich wyciąga argumenty na swoje roszczenia, musi te fakty udowodnić. Poniżej przedstawione zostaną niektóre z ważniejszych metod na zabezpieczenie swoich roszczeń w sądzie.

Umowa
Umowa może zostać zawiązana ustnie lub pisemnie. Oczywiście w praktyce powszechna jest umowa ustna, gdzie strony ustalają pewną stawkę i pewne ogólne zasady współpracy. Jeśli zleceniodawca jest w porządku, nie ma obawy że nie zapłaci, w takim wypadku zwykła ustna umowa wystarczy. Skoro jest uczciwy po co zbędne formalności? Takie stwierdzenie jest niestety błędne. Na początku zawsze współpraca idealnie się układa. Problemy rozpoczynają sie z upływem czasu. I wtedy już nie jest tak oczywiste ile wynosiła stawka godzinowa, lub co było przedmiotem zlecenia. A to przecież my musimy w sądzie wszystko udowodnić. Tak więc rada na przyszłość: owszem możemy zawrzeć umowę ustną, ale po tygodniu spisujemy najważniejsze postanowienia na kartce z podpisami obu stron. Skoro przecież mamy zaufanie do naszego zleceniodawcy a on do nas, to bez problemu podpisze to co i tak już ustliliśmy. A jeśli nie, to znaczy że coś chce przed nami ukryć.

Stawki godzinowe
Gdy mamy stawkę godzinową najważniejsze jest abyśmy zadbali o to, aby w ewentualnym procesie móc udowodnić co kiedy i ile było wykonane. Niech to będzie krótka tabela, czy notatka w kalendarzu, ale niech będzie wiadomo co w danym dniu było wykonywane. W sądzie nie wystarczy przedstawić, że w „poniedziałek robiliśmy budowe na Pasingu, a we wtorek na Schwabingu“. Sędzie chce wiedzieć konkretnie, czy to było szpachlowanie, czy malowanie, czy dotyczyło jednej ściany czy dwóch. A przecież nikt z nas nie będzie pamietał już po tygodniu co robił w zeszły poniedziałek. Dlatego takie tabele i notatki z budowy są bardzo ważne w dochodzeniu roszczeń.

Świadek
Skoro już mamy listy godzin, dajmy je komuś z budowy podpisać. Czy to będzie Bauleiter, czy architekt czy kolega z budowy. Niech nam podpisze i poświadczy że taką a taką usługę wykonaliśmy. Świadek to jeden z decydujących – choć nie koniecznie najlepszych – środków dowodowych w procesie. Oczywiście musimy mieć pełne dane tego świadka, czyli imię, nazwisko, adres i telefon. Porozmawiajmy z nim, niech i on robi swoje tabele i swoje notatki z prac wykonanych na budowie.

Podsumowanie
Oczywiście przedstawione wyżej ruchy jakie powinniśmy poczynić w zabezpieczeniu swoich roszczeń to tylko niektóre wskazówki. Oczywiście faktem jest, że większość zleceniodawców czy to polskich, niemiecki, tureckich czy jakichkolwiek innych jest na szczęście uczciwa. Jednak jest spora część „czarnych owiec”, które tylko żerują na cudzej pracy i chcą się wzbogacić kosztem drugiego. Nie wiadomo tylko kto jest tą czarną owcą a kto nie. Jedno jest jednak pewne: prędzej czy później natrafimy na nieuczciwego zleceniodawcę i niech to będzie nawet jeden niezapłacony rachunek. A skoro tak, to zadbajmy przynajmniej o to, abyśmy w sądzie otrzymali to na co zasłużyliśmy.


Poznaj swoje prawa: odszkodowanie za wypadek drogowy – pierwsze kroki
I stało się.. chwila nieuwagi, moment i mamy kolizję drogową – czasami tylko delikatna rysa, a czasami szkoda całkowita. Pytanie co dalej, jak zabezpieczyć swoje roszczenia, jakie pisma wystosować i co najważniejsze: jak nie stracić.

W prawienie niemieckim podobnie jak w prawie polskim obowiązuje zasada pełnego odszkodowania od ubezpieczyciela strony przeciwnej, jeżeli wina leży po stronie przeciwnika. Ta ogólna zasada jest stosunkowa łatwa do zrozumienia, ale co tak naprawdę znaczy pełne odszkodowanie.

Adwokat
Pierwszym krokiem jaki warto poczynić jest po prostu pójście do adwokata. Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawy, że koszty adwokackie pokrywa sprawca wypadku, jeżeli szkoda nie jest tylko bagatelą (np. przy małej rysce). Jest to spora różnica do prawa polskiego, ponieważ w Polsce nie zawsze koszty adwokackie są pozycją odszkodowawczą, którą można od przeciwnika wymagać. Jednak w prawie niemieckim obowiązuje zasada, że za zaangażowanie adwokata w sprawie o odszkodowanie, poszkodowany może domagać się przejęcia całych kosztów adwokackich przez ubezpieczyciela. Tak więc w tym wypadku adwokat pracuje dla nas praktycznie „za darmo“.

Dlaczego adwokat jest ważny?
Większość spraw o odszkodowanie jest rozwiązywana bez udziału sądu, dlatego nie ma formalnego obowiązku z korzystania z usług adwokackich. Jednak adwokat jest w wielu wypadkach korzystny. Obok już wyżej przedstawionej zasady pełnego odszkodowania za koszty adwokackie, należy pamiętać, że nie tylko samo uszkodzenie pojazdu jest naszą stratą. W każdym przepadku dochodzą do tego ewentualne dalsze pozycje odszkodowawcze, które można wymagać od przeciwnika, np. ewentualne przejęcie kosztów za samochód zastępczy, za stracony dzień pracy, zadośćuczynienie. Tylko adwokat jest w stanie oszacować jakie dodatkowe koszty można na przeciwnika zrzucić i na ile realistycznie jest domaganie się dodatkowej zapłaty.
Oprócz tego konieczna jest korespondencja, czy to z samym sprawcą wypadku, czy jego ubezpieczycielem, policją czy rzeczoznawcą. We wszystkich tych instytucjach wskazana jest reprezentacja interesów klienta, tak aby żadne Euro po prostu „nie uciekło.“ A przecież nie jest tajemnicą, że ubezpieczyciel strony przeciwnej będzie się starał ze wszystkich sił do zredukowania wysokości odszkodowania.

Wypadek w Polsce odszkodowanie w Niemczech
Bardzo ciekawym zagadaniem jest fakt, że wypadek, który zdarzył się w Polsce można forsować w Niemczech, jeżel poszkodowany ma w Nieczech stałe miejsce pobytu. Jest to sytuacja, o której niestety nie wszyscy uczestnicy wypadku wiedzą: nawet gdy wypadek zdarzyą się w Polsce, polski sprawca jest ubezpieczony np. u polskiego ubezpieczyciela całe odszkodowanie można wymagać nie ruszając się z Monachium. Dotyczy to nie tylko korespondencji pozasądowej ale również procesu sądowego. Dzieje się to dlatego, ponieważ działa specjalna dyrektywa europejska, która mówi o tym że odszkodowanie za wypadek który zdarzył się w innym kraju Unii Europejskiej można wymagać w miejscu pobytu poszkodowanego. W ewentualnym procesie sądowym, sądem właściwym byłby zatem sąd w Monachium, gdyby poszkodowany mieszkał w Monachium.

Naprawa
Oczywiście my, jako strona w postępowaniu odszkodowawczym musimy wycenić wysokość odszkodowania. Gdy damy samochód do naprawy, wystarczy przedłożyć rachunek za naprawę. Ale uwaga: istnieją pewne wyjątki, w których ubezpieczyciel strony przeciwnej może odmówić wypłaty, jeżeli wysokość rachunku nie była konieczna, np. gdy dajemy dziesięcioletnie BMW do serwis zamiast do mechanika.

Rzeczoznawca
Gdy nie chcemy dać samochód do naprawy, możemy udać się z pojazdem do rzeczoznawcy i ten wyceni wysokość odszkodowania. Również i tu działa zasada, że koszty rzeczoznawcy ponosi sprawca wypadku.

Lekarz
Gdy zdarzył się wypadek nie należy zapominać również o terminie z lekarzem w celu zaatestowania szkody cielestnej. Praktycznie każdy wypadek spowodowany jest uderzenie w nasze Auto. W takiej sytuacji lekarz powinien nas zbadać i wydać oświadczenie o urazach cielesnych. Tylko z takim oświadczeniem od lekarza mamy realistyczną szanse na zadośćuczynienie.

Podsumowanie
Problem odszkodowanie za wypadek samochody to niestety troszkę więcej niż tylko: stłuczka – szkoda – odszkodowanie. Jest wiele aspektów na jakie należy zwrócić uwagę, przedeszyszktim szerek instytucji musi zostać o wypadku poinformowanych oraz roszczenia przedstawione. Zwarzywszy na fakt, ze koszty adwokackie pokrywa sprawca wypadku, najrozsądniejszym wyjściem jest tak naprawdę pierwszy krok do adwokata. Zaoszczędzimy przy tym czas, nerwy i ryzyko, że nam roszczenia umkną przez palce.